Korkowa tablica do kuchni - La Cuisine

Witajcie !!
Małymi kroczkami postanowiłam odmieniać moją kuchnię. Zaczynam od drobiazgów i tak, kiedyś już pokazywałam kuchenne zawieszki.
Teraz przyszła pora na tablicę korkową i nie mogło być inaczej jak we francuskich klimatach.  Grafiki, które wykorzystałam zapewne są Wam znane, ale ja nieco je odmieniłam, dodając napis La Cuisine i Paris, a to po to, by było inaczej.

Ale od początku ...
Moja młodsza córka miała kiedyś w swoim w pokoju taką zwyczajną tablicę korkową, jednak od dawna już spoczywała gdzieś w czeluściach jej szafy i po prostu zajmowała miejsce. Z pikowanej poduszki, którą szyłam na balkon zostało mi trochę płótna lnianego, więc nie miałam wyjścia, musiałam gdzieś je wykorzystać i tak zrodził się ten pomysł.

Na razie niewiele drobiazgów na niej wisi, ale z czasem zapewne trudno będzie o wolne miejsce.
Jak myślicie, czy w takiej postaci może być stylową ozdobą kuchennego wnętrza?


La Cuisine


 A tak było przed zmianą.


Tablica memory


 Tu przymiarki, by rozmieścić grafikę równo od brzegów, a potem wystarczyło wydruk odwrócić i zrobić transfer na płótno ...


Bon Appétit


 ... zostało przymocować je do ramy ...


Tablica memory


... pozostało tylko okleić taśmą wystające brzegi płótna i gotowe .

Smacznego - Bon Appétit


bon appétit




Tablica memory


I jak Wam się podoba moja kuchenna ozdoba "La Cuisine"?

                                 Z pozdrowieniami
PODPIS

Stylowy listownik

Witajcie!
Dzisiaj przedstawiam Wam listownik z elementem odnoszącym się do klimatów francuskich.

Najpierw miałam zrobić go z przetarciami, ale wszędzie takie widywałam, więc ostatecznie pomalowałam go dwa razy białą farbą,  polakierowałam i przykleiłam odlaną z gipsu lilijkę.















Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wspaniałego wypoczynku w ten słoneczny weekend


PODPIS

Ps: witam w moich progach nowych obserwatorów:
Pannę Vejjs, Dorotę na przedmieściach, Tu Się Robi Rękodzieło i Meg.

Mon Petit Jardin cz. III - koniec wieńczy dzieło

Witajcie!
Najwyższy czas pokazać cały balkon w nowej aranżacji. W poprzednich postach trochę już napisałam, trochę pokazałam, jeszcze tylko niewielkie uzupełnienie i małe podsumowanie.
Przede wszystkim balkon został pomalowany, na podłodze położona sztuczna trawa, tak by dodać mu nieco przytulności.
Czy mi się to udało, czy też wieje z tego powodu tandetą, osadźcie sami?


Drewnianą skrzynię już pokazywałam. Wreszcie znalazło się miejsce na narzędzia, doniczki i inne różności, a do tego całkiem ładnie wygląda.


Marzyła mi się, do położenia na niej, pikowana poduszka w prowansalskim stylu. Oczywiście można kupić taką bez problemu, ale za 65 zł. Pomyślałam, że skoro potrafię szyć, to czemu nie pokusić się o własnoręcznie jej wykonanie. Kupiłam lniane płótno, korzystając z różnych grafik skomponowałam własną, przy czym napis" Belle Jardinière", po znalezieniu odpowiedniej czcionki dopisałam sama.
Po tych zabiegach pozostało ją przenieść na płótno, uszyć na maszynie, ręcznie przepikować i gotowe (szybko się to pisze, robi nieco dłużej, bo długie sobotnie popołudnie).
Mam ogromną satysfakcję, że udało mi się zrobić ją samej, a do tego kosztowała około 25 złotych.










Na krzesełka też chciałam uszyć poduszki, ale nie znalazłam odpowiedniego materiału, a i moje oczekiwania nie są jeszcze skonkretyzowane i postanowiłam, że poczekam z tym wiosny. A, może trafię przypadkowo jakiś fajny materiał. Na razie korzystamy z poduszek "domowych", trochę ich mamy :))




Niektóre z posiadanych już osłonek na doniczki przemalowałam na śnieżnobiały kolor i ozdobiłam delikatnie transferami. Pozostało kupić jesienne kwiatki, poustawiać je, dodać kilka drobiazgów, by nadać całości spójnego klimatu. 












Myślę, że udało mi się stworzyć taką małą oazę spokoju - Mon Petit Jardin (mój mały ogród). Przyznaje, że jestem zadowolona z końcowego efektu, a do tego ileż radości dało mi tworzenie tego małego zakątka.
Zapowiedzi pogodowe na wrześniowe dni brzmią obiecująco, więc zdążymy się nacieszyć urokiem odnowionego balkonu.

Tutaj znajdziecie część I moich balkonowych poczynań, a tutaj część II.

                                   Z pozdrowieniami


PODPIS

Mon Petit Jardin cz. II - nowa aranżacja balkonu

Witajcie!
Dziś kolejne rzeczy do nowej aranżacji balkonu, które samodzielnie ozdobiłam. Zobaczcie postarzoną deseczkę z transferem grafiki i wspominaną w poprzednim poście skrzynię.


Transfer grafiki


Transfer grafiki


Jako, że wciąż jestem owładnięta francuskimi klimatami, moją skrzynię przy pomocy transferu, również opatrzyłam  grafiką w tejże stylizacji.












A tu, kupiona w Jysk tablica w kształcie kwiatka, w sam raz na balkon. Czyż nie?



                                      
Do miłego i dziękuję za Wasze odwiedziny, i pozostawione komentarze


PODPIS

Mon Petit Jardin cz. I - nowa aranżacja balkonu

Witajcie!
W ostatnim poście wspomniałam, że pracuje nad czymś większym, teraz zdradzę, że jest to metamorfoza balkonu. Dzisiaj jednak nie pokaże Wam całości, bo niestety jeszcze nie wszystko jest gotowe. To przedsięwzięcie wymagało nieco przegotowań i pracy. Musiałam zgromadzić kilka rzeczy, a potem kolejno zabrać się do realizacji mojego planu. Balkon już jakiś czas temu został pomalowany i wyłożony sztuczną trawą. Mam nadzieję, że w nowej aranżacji będzie pasowała do całości.

Nim jednak wszystko będzie gotowe, postanowiłam zamieszczać posty z tym, co zrobiłam lub nabyłam, by stworzyć na nowo moją zieloną oazę - Mon Petit Jardin.

Dzisiaj chcę Wam pokazać osłonkę na doniczkę, która wcześniej była ciemno szara, a ja odmieniłam ją malując na biało. By nadać jej charakteru przetarłam brzegi i uwypuklone na niej kwiatki. Potem umieściłam w niej karłowatą tuję w kształcie kuli (podobno ta odmiana ma przetrwać zimę na balkonie).
I jeszcze kupiliśmy drewnianą skrzynię, która także jest już pomalowana, ale brak jej jeszcze małego szczegółu, dlatego o niej następnym razem.






W Jysk na wyprzedaży, za niewielkie pieniądze kupiłam kamienne poidełko dla ptaków. Od dawna mi się podobało i przyznacie, że warto było nie nie poczekać, bo zamiast zapłacić 30 zł, kosztowało mnie 15 zł.







Wiem, że dużymi krokami zbliża się jesień i nie naciesze się zbytnio Mon Petit Jardin (jak go nazwałam), ale obiecałam sobie, że w tym roku muszę go odmienić.
I jeszcze jedno, tak naprawdę balkon jest loggią, z przodu z przesuwanymi szybami (tym samym jest możliwość stworzenia zamkniętej przestrzeni), więc tak szybko moje roślinki nie zmarzną, a gdy wrześniowe słońce zaświeci, będzie im cieplutko.

Myślę, że balkon choć inny od tego wiosennego także Wam się spodoba.

                                            Z pozdrowieniami

PODPIS

Spryskiwacz do kwiatków ozdobiony decoupage

Słoneczna aura trochę rozleniwia, a i po powrocie z pracy po urlopowej nieobecności i tym co po nim zastałam, sprawia, że popołudniu nie mam już siły na tworzenie.
Udało mi się jedynie ozdobić decoupage mały spryskiwacz do kwiatków, był taki nijaki, buteleczka była przeźroczysta, w odcieniu cytrynowym.

To nic wielkiego, a do tego ten żółty kolor nie do końca mi pasuje. Niestety taki był w oryginale i o ile tą większą część pompki udało mi się pomalować w kolorze ecru, to z jednej z żółtych części, podczas użytkowania farba schodziła (do kompletu na dwóch pozostałych też jest ten kolor) i musiało tak zostać.









Tak gorąco ostatnio, że taka rozpylona z niego odrobina mgiełki przynosi ulgę kwiatom.










                        Z pozdrowieniami


PODPIS

Ps: mam nadzieję, że jeszcze w tym miesiącu pokaże Wam co siedzi w mojej głowie i czeka na realizację, a że to coś większego, to może trochę potrwać, ale na razie cicho sza.

Balkony i tarasy z charakterem

Witajcie!
W czasie pobytu w Toruniu oprócz zachwycających kamieniczek i wspaniałego klimatu Starego Miasta zwróciłam uwagę na wspaniałe balkony i tarasy. Czasem wystarczy tak niewiele, by stworzyć coś pięknego, zacisznego i oryginalnego.
Wiem, że na zdjęciach dużo uroku tym miejscom dodaje architektura, ale wystarczy też ciekawy dobór kwiatów, ich połączenie, w czym je posadzimy, czy też klimatyczne dodatki, to wszystko razem może sprawić, że i nasze balkony w bloku nabiorą charakteru.

Zapraszam do ich obejrzenia, może coś z tego wykorzystacie.


















Popatrzcie na tarasy górujące nad dachami Toruńskiej starówki, czyż nie wspaniała oaza spokoju.












 Ktoś pokusił się nawet o umieszczenie na dachu jacuzzi.



Toruńskie kamieniczki, a w nich pierniczki w czekoladzie.



                          Z pozdrowieniami

PODPIS
Dziękuję za poświęcony czas i każde słowo komentarza, które jest miłym śladem po Twojej wizycie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...