Pudełko (szkatułka decoupage) na kapsułki do ekspresu

Zaczynając przygodę z decoupage, jednym z moich początkowych poczynań w tym temacie było ozdobienie pudełka na kapsułki do ekspresu. Ostatnimi czasy nastała moda na tego rodzaju ekspresy, dzięki którym można przyrządzić domową wersję kawy espresso, latte, cappuccino czy czekolady.

W sklepach co prawda dużo jest przeróżnych zsobników i pojemników na kapsułki do ekspresów, ale ja postanowiłam zrobić taki inny, bardziej klimatyczny.



















Z pozdrowieniami

PODPIS

Rama w stylu shabby chic

Dzisiaj chcę Wam pokazać ramę, a że ma dużo ponad pół wieku, opowiem co było przed tym, nim znalazła się u mnie w domu i została nieco odmieniona.


Otóż, najwcześniej wisiała u mojego wujka, ale ja pamiętam tylko jak znalazłam ją w jego domu na strychu. Potem wylądowała w domu moich rodziców, gdzie wisiała w przedpokoju i oprawiono w nią lustro, które notabene bardzo wyszczuplało i zwłaszcza moje ciocie lubiły się w nim przeglądać.
W końcu znalazła się u mnie - odziedziczyłam ją po rodzicach. Jakiś czas stała sobie opakowana w folię, lecz już bez lustra i czekała na swój czas.

Od dzisiaj wisi nad naszą nową komodą, ale już odnowiona i nieco postarzona.  Tak, tak postarzona, bo to odmiana w stylu shabby chic. Wymagała jednak wielu zabiegów, by można ją ponownie zaadaptować jako ramę do lustra.
Zobaczcie jednak wszystko po kolei ...

Na początku musiałam ją dokładnie oczyścić z resztek starej oprawy, potem delikatnie szpachelką usuwałam papier z drewnianej powierzchni, by w końcu wszystko nieco przeszlifować papierem ściernym.






Niektóre pęknięcia wymagały wypełnienia, więc je uzupełniłam, ale w jednym rogu znacznie brakowało ornamentu i to niestety jedynie wzmocniłam, by dalsze jego elementy nie odpadły.


Mąż wzmocnił jej rogi metalowymi kątownikami, by nic się jej nie przytrafiło po ponownym powieszeniu na ścianie.


Wszystko zostało zagruntowane, a po wyschnięciu lekko pomalowane czarną farbą akrylową, a właściwie potarte gąbką maczaną w tejże farbie, by uwypuklić jej ornament.




Przyszła pora na malowanie właściwe, ale przedtem jeszcze przetarłam ją całą świecą, by po pomalowaniu łatwiej było zrobić przetarcia.
Po wyschnięciu farby, używając papieru ściernego o średniej grubości ziarna delikatnie ścierałam skrawki farby.
Pozostało obsadzić lustro w odnowionej ramie i ... zobaczcie jak to wygląda z bliska.



A tak prezentuje się w całej okazałości, dodając wnętrzu przestrzeni.




Z pozdrowieniami

PODPIS

C.d. czyli różności do łazienki ... z reliefem szablonowym ...

Witajcie ...

Stali bywalcy mojego bloga zapewne pamiętają komplet pojemniczków do łazienki ozdobiony reliefem szablonowym. Postanowiłam go wzbogacić o kilka nowych części.
I tak, ozdobiłam chustecznik, buteleczkę z atomizerem, szczotkę do włosów i ..., ale zobaczycie dalej sami. 











Buteleczka z atomizerem przed zmianą


 W "starej" łazience też były pojemniczki, a że szkoda było mi ich wyrzucić, postanowiłam dać im nowe życie, w łazience zawsze jest coś do schowania.


Pojemniki przed zmianą






Szczotka przed zmianą

Z pozdrowieniami

PODPIS

Krótki spacer po Ogrodzie Saskim

W trakcie mojej codziennej podróży tramwajem do pracy, widuję niewielki fragment pewnej budowli w Ogrodzie Saskim.
Chciałabym Wam dzisiaj pokazać, co wprawia mnie w zachwyt i zaprosić na krótki spacer po tej oazie zieleni w środku miasta.





Prawda, że cudna jest, taka skąpana w zieleni ...


Te kilka zdjęć przedstawia wodozbiór - urządzenie hydrotechniczne, które kiedyś pełniło funkcję wieży ciśnień warszawskich wodociągów. Jego kształt był wzorowany na świątyni Westy w Tivoli pod Rzymem, wykonany według projektu Henryka Marconi z 1854 roku (na podstawie http://pl.wikipedia.org).

Przyznacie chyba, że sama nazwa jak i przeznaczenie tego obiektu brzmi okropnie technicznie, ale bardzo podoba mi się on podoba.

Tutaj natomiast, obsadzany różnymi roślinami, które zachwycają swą różnorodnością
 - piękny dywan kwiatowy.



Druga z piękniejszych budowli Ogrodu Saskiego to Fontanna Wielka autorstwa Henryka Marconiego z 1855 r.




Do miłego ...

PODPIS

Metamorfoza pojemniczków na przyprawy

Transfer grafiki na szkło


Szklane pojemniczki na przyprawy kupione w sklepie były takie zwyczajne.
I tak, pomalowałam je farbą akrylową, a wcześniej przygotowane grafiki, przy pomocy transferu przeniosłam na słoiczki.




Dzisiaj są jedyne w swoim rodzaju, a ta niewielka zmiana jakże ociepliła ich wygląd.


Transfer na szkle


Tak wyglądały przed metamorfozą 

 


Z pozdrowieniami

PODPIS
Dziękuję za poświęcony czas i każde słowo komentarza, które jest miłym śladem po Twojej wizycie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...