Carlos Ruiz Zafón "Więzień nieba"




 „Więzień nieba” to książka będąca w pewnym sensie pomostem między „Cieniem wiatru” i „Grą anioła”.
Poznajemy bliżej tajemniczego Fermina, który nie wiadomo skąd pojawia się w pierwszej z nich. Jak poprzednie, książkę czyta się bardzo dobrze, jednakże dla mnie jest ona trochę mroczna.
Sama postać Fermina Romero de Torres budzi sympatię, jest pełnym humoru jegomościem, znającym jak mało kto naturę kobiet. Jak choćby, to z czym nas zapoznaje w "Cieniu wiatru" - "Co innego jest wierzyć w kobiety, a co innego wierzyć w to, co mówią".

Dla mnie "Cień wiatru" wciąż pozostaje najlepszą książką, w której  zapadałam się bez pamięci. Choć przyznam, że wszystkie trzy książki Zafóna sprawiają, że zostaje przeniesiona w inny świat i co więcej chce mi się jak najszybciej wracać do niego. 

Wcześniej zapowiadałam, że przeczytam "Marinę", ale dostałam w prezencie "Więźnia nieba" i cóż, chyba dobrze się stało, bo całkiem przypadkowo ta dopełniła poprzednie.
Jeśli szuka się klasycznego stylu Zafóna i jego klimatów, to na pewno warto ją przeczytać, bo niewątpliwie autor nam to zapewnia.

PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas i każde słowo komentarza, które jest miłym śladem po Twojej wizycie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...